http://www.flickr.com/photos/68711844@N07/15638560067/in/photostream/

Jak zaoszczędzić na jedzeniu? Poznaj 7 uniwersalnych sztuczek

Gdybyśmy przeanalizowali pierwszy z brzegu domowy budżet przeciętnej polskiej rodziny, raczej nie byłoby zaskoczeniem, że największą część wydatków stanowi żywność: czy to w postaci zakupów spożywczych do domowej kuchni, czy też w formie obiadów i kolacji jadanych na mieście, w barach i restauracjach. Na jedzenie przeznaczamy nawet 25 proc. naszych miesięcznych dochodów!

Często kwoty, które wydajemy na jedzenie, mogłyby być znacznie mniejsze. I nie chodzi o to, by jeść byle co – w końcu gorsza jakość konsumowanej żywności, naszpikowanej polepszaczami i wypełniaczami, prędzej czy później negatywnie odbije się na naszym zdrowiu. Warto jednak zastanowić się, gdzie można by było wprowadzić stopniowe ulepszenia, a co za tym idzie, również oszczędności. W skali roku niewielkie kwoty okażą się pokaźnymi sumami.

fot. Flickr
fot. Flickr
  1. Własne obiady lub kanapki do pracy/szkoły

Stołowanie się poza domem jest dla portfela bardzo odczuwalne. Tradycyjny kotlet schabowy z ziemniakami i surówką potrafi kosztować ponad 15 złotych. Zupy z kolei, np. żurek, potrafią dobić do 8-10 złotych. Gdy do tego dorzucimy rodzinną pizzę na wieczór, która kosztuje ponad 30 złotych, to powiększająca się dziura w budżecie gwarantowana. Szczególnie, jeśli jesteśmy też miłośnikami złotego trunku spożywanego w pubie w gronie przyjaciół. Rzadko spotkać można dobre piwo sprzedawane w takich miejscach za mniej niż 9 zł. Dla porównania za to samo piwo kupione w sklepie zapłacimy o wiele mniej. Spróbujmy więc, jeśli nie codziennie, to chociaż trzy-cztery razy w tygodniu spożywać własne posiłki, zabrane ze sobą z domu. Zacznijmy tę zmianę wdrażać małymi krokami, np. przez miesiąc próbować dwa razy w ciągu tygodnia przygotowywać posiłki samemu, w kolejnym miesiącu zwiększyć liczbę tych dni do dwóch w ciągu tygodnia itd. Warto też przestawić się na większą liczbę posiłków warzywnych niż mięsnych. Wyjdzie taniej oraz zdrowo – więcej warzyw w diecie oznacza więcej witamin i mikroelementów.

oszczędne jedzenie
fot. Flickr
  1. Rezygnacja z zapychaczy i przekąsek

Podjadanie między głównymi posiłkami jest zgubne nie tylko dla sylwetki – dla finansów osobistych także. Jeżeli z przyzwyczajenia codziennie w drodze do pracy kupujemy kubek kawy i rogalik za 10 zł, to w skali miesiąca będziemy na minusie nawet na 200 zł! To bardzo dużo. Równie zwodnicze są ustawione w zakładach pracy automaty z przekąskami – batonami, słonymi paluszkami, gazowanymi napojami. Ich ceny oscylują w granicach 2-5 zł od sztuki. Takie jedzenie nie wnosi nic zdrowego do diety człowieka, a dostarcza tylko nadmiarowych kalorii i podstępnie wykrada „drobniaki” z kieszeni…

  1. Na zakupy z listą sprawunków

W sklepach czyha na nas wiele pułapek. Produkty pierwszej potrzeby ustawiane są na stoiskach znajdujących się na samym końcu marketów. Jeżeli zakupy spożywcze robimy od razu po wyjściu z pracy, często głodni, to nieświadomie dajemy się złapać w zasadzkę. Chcieliśmy kupić tylko chleb i masło, ale niestety po drodze znajdowało się na półkach tyle smakowitości, które jakimś trafem wpadły nam do koszyka. By uniknąć takich sytuacji, warto uzbroić się w bardzo praktyczny oręż – listę sprawunków. Można ją spisać tradycyjnie, na kartce, ale istnieją także aplikacje mobilne, które doskonale nam pomogą w tym zadaniu. Założenie jest takie, że listę sporządzamy przed wizytą w sklepie, a po przekroczeniu jego progu już nic do niej nie dopisujemy. Jest to dobre ćwiczenie dyscypliny.

  1. „Kto jada ostatki, ten piękny i gładki”

Jak donoszą badania Eurostatu z 2006 roku, w Polsce marnuje się w gospodarstwach domowych ponad 2 mln ton żywności. Co powoduje, że zamiast na talerz, trafia ona do kosza? Przede wszystkim zbyt krótki termin przydatności do spożycia, kupowanie zbyt wielu produktów na zapas, a także kupowanie niepotrzebnych produktów w ramach różnych promocji. Należy więc unikać takich zachowań konsumpcyjnych, które przyczyniają się do narastania zapasów w lodówce i szafkach kuchennych. Jeżeli jednak kupiliśmy zbyt wiele jedzenia, nie marnujmy wydanych na nie pieniędzy. Należy zamrozić, co tylko się da – zostanie nam na potem, być może sięgniemy do takich zapasów dopiero za kilka tygodni. Z resztek, zwłaszcza warzyw, można robić farsze do pierogów. A jeśli pozostało nam kilka różnych rodzajów mięs, przeznaczyć je na tzw. dania jednogarnkowe. Stare, ale nietknięte przez pleśń pieczywo wyśmienicie nada się po podsmażeniu na grzanki do zup. Niebagatelną rolę w oszczędzaniu jedzenia odgrywa też właściwe pakowanie żywności. Jeżeli żyjemy samotnie, niepotrzebne nam rodzinne opakowania, a wręcz przeciwnie – żywność pakowana na pojedyncze sztuki (np. parówki „Jedynki”; ser topiony w „trójktach” itp.).

Zobacz także: Co lepsze: Mieszkanie w centrum czy na obrzeżach?

  1. Zamienniki to dobry wybór

Nie bez powodu na polskim rynku od wielu lat funkcjonuje powiedzenie „dobre, bo polskie”. Bardzo dużo produktów spożywczych wzorowanych na zachodnich towarach nie tylko dorównuje im jakością, ale nawet je pod tym względem przewyższa. Polscy producenci tworzą też specjalne linie produktów dedykowanych konkretnym dyskontom spożywczym, dzięki czemu ich cena jest znacznie niższa.

15637931389_1d3abc79d0_o
fot. Flickr
  1. Bazar jako miejsce pełne okazji

Prawdziwą skarbnicą dobrych, świeżych i lokalnych produktów spożywczych są dzisiaj nieco niestety zapomniane i traktowane po macoszemu targowiska. Szczególnie, jeśli chodzi o asortyment warzyw i owoców. Z perspektywy budżetu domowego bliskie sąsiedztwo bazaru to prawdziwe błogosławieństwo: jeżeli na jednym stoisku cena wydaje nam się zbyt wygórowana, a w innym punkcie widzieliśmy korzystniejszą, zawsze mamy możliwość potargować się. Jeśli nic nie ugramy, trudno… Idziemy po prostu do sąsiedniego stoiska.

Zobacz także: Nowe przepisy konsumenckie od 25 grudnia 2014 roku

  1. Zakupy online

Jesteśmy społeczeństwem cyfrowym. Dlatego korzystajmy ze wszelkich udogodnień, jakie oferuje nam cyberprzestrzeń. Coraz więcej dużych sieci handlowych udostępnia swoim klientom możliwość zamawiania produktów przez internet. Niejednokrotnie specjalnie dla takiej grupy klientów przygotowywane są wyjątkowe promocje, dostępne tylko online. Poza tym konsumenci dokonujący zakupów w sieci mają możliwość zapisania się na newsletter, dzięki czemu na bieżąco są informowani o planowanych promocjach, otrzymują kody rabatowe itp. Warto zainteresować się tą formą robienia zakupów także z innego względu: robiąc zakupy za pośrednictwem internetu podejmujemy bardziej przemyślane decyzje zakupowe, bo możemy sobie wiele produktów porównać, przeczytać skład, sprawdzić ceny w kilku sklepach jednocześnie i na tej podstawie wybrać opcję dla nas najlepszą. Łatwiej się też kontrolować, jeśli nie jesteśmy z każdej strony atakowani przez uśmiechnięte hostessy czy smakowite zapachy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>